Autor |
Wiadomość |
<
Hyde Park
~
Problemy...
|
|
Wysłany:
Śro 21:21, 04 Mar 2009
|
|
|
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 1575
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
|
|
ej no,to jest chamskie! Wiecie co?! Muszę nosić apart słuchowy ( no to już od dłuższego czasu ... ) a teraz jeszcze dochodzą mi okulayr! (a później aparat na zęby ... żal. ) i jak ja będę nosić okulary na uszach, gdzie w jednym będzie znajdował się aparat słuchowy ? macie jakieś poymsły. ? ja się chyba zabiję! xD
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
 |
|
Wysłany:
Śro 21:23, 04 Mar 2009
|
|
|
Dołączył: 25 Lut 2009
Posty: 85
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
|
Hm, soczewki?
Mi w najbliższym czasie do aparatu dojdą okulary... Ale ze mną już gorzej niż teraz być nie może, jakoś specjalnie się tym nie martwię
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Śro 21:25, 04 Mar 2009
|
|
|
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 1575
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
|
|
Ale do jakiego aparatu ? Na zęby ? I jeżeli tak, to stałego ? Ja będę mieć stały... ;/
SOCZEWKI?! Czyś Ty zwariowała?! xDDD Ja się tego panicznie boję! Jak widzę, że ktoś sobie je wkłada albo wyciąga to mam odruch wymiotny. Jak Sara (Czoko) u mnie była ( i spała ) i jak wyciągała na noc te soczewki to myślałam, że się na nią zerzygam. xD
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Śro 21:29, 04 Mar 2009
|
|
|
Dołączył: 25 Lut 2009
Posty: 85
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
|
Na razie mam ruchomy, ale niedługo dostanę ''w prezencie'' stały, niestety...
Fakt, zakładanie soczewek wygląda... dziwnie xP Jakby sobie ktoś chciał oko wydłubać, czy coś...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Czw 13:10, 05 Mar 2009
|
|
|
Dołączył: 05 Lut 2009
Posty: 872
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Seattle
|
|
Współczuję wam, a szczególnie tobie, Cull. Ja miałam kiedyś aparat na zęby, ale taki dziwnie smoczkowaty, żeby górną szczękę wyciągnąć.
Kiedyś też miałam okulary i nosiłam je przez jakiś czas, ale póżniej rzuciłam je w kąt, a wzrok sam mi się poprawił. Dziwne nie?
Wiem, że kiedyś będę musiała znowu zacząć, bo mam wade jakąśtam i wtedy najprawdopodobniej kupie soczewki, bo beznadziejnie wyglądam w okularach
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Czw 14:04, 05 Mar 2009
|
|
|
Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 1796
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szprotawa
|
|
1. Gadałyście wcześniej o grupie krwi to mam takie szczęście że na wakacje poszłam i zrobiłam sobie te badanie z ciekawości i wiem jaką mam grupę! 0RH+ lepiej dla innych, gorzej dla mnie
2. A co soczewek to super sprawa noszę już dobre kilka lat
3. Poruszyłyście temat aparatów na zęby Jak byłam mała to miałam taką wielka przerwę miedzy jedynkami że wszyscy myśleli że poprostu jednej nie mam. Dzisiaj już mi został niewielki ślad, bo jak mleczaki wypadały to się sama ścisnęła Więc teraz wszystko ok.
Nie łamcie się, to wszystko dla was - wszystko jest dla ludzi )
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Czw 14:31, 05 Mar 2009
|
|
|
Dołączył: 25 Lut 2009
Posty: 85
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
|
Alice napisał: |
wszystko jest dla ludzi ) |
Tak, cieszmy się, dla wampirów tylu rzeczy nie robią
Wracając do okularów, żeby ''jakoś'' wyglądać to chyba trzeba odpowiednie oprawki dobrać, nie? A ja nie mam pojęcia jakie, nie znam się na tym, a nie chcę wyglądać jak jakieś, ten..
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Czw 14:36, 05 Mar 2009
|
|
|
Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 1796
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Szprotawa
|
|
Misery
Okulary dobierasz tak jak te zwykłe słoneczne, w jakich dobrze wyglądasz i przede wszystkim w jakich się dobrze czujesz Zawsze możesz poprosić o pomoc w optyku Zależy też od kształtu twarzy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Czw 14:53, 05 Mar 2009
|
|
|
Dołączył: 25 Lut 2009
Posty: 85
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
|
Hmm, będę musiała się wybrać z kimś, bo sama nie dam rady chyba
To o tym kształcie twarzy, to wiem - ja mam podłużny, czytałam gdzieś, że powinnam mieć owalne (?).
I hugo, walnę sobie takie jak Potter
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Czw 17:10, 05 Mar 2009
|
|
|
Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 1575
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
|
|
No! Ja mam w klasie kolegę, który ma okulary jak Potter i mówimy tak właśnie na niego!
JA Ci polecam okulary takie prostokątnie, Misery. Bo takie są najlepsze Ja se bynajmniej takie wezmę
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Pią 14:43, 06 Mar 2009
|
|
|
Dołączył: 25 Lut 2009
Posty: 85
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
|
Moja mama ma prostokątne, przymierzałam je nawet, tyle że ja mam welką twarz i nie za bardzo wyglądam
Zobaczy się jeszcze
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Nie 19:20, 03 Maj 2009
|
|
|
Dołączył: 24 Sty 2009
Posty: 172
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
|
|
Wtrącę się do dyskuji^^
Ostatnio wzrok mi się pogorszył i będę musiała nosić skoczewki bo okularów za nic w świecie nie dam sobie ubrać xDD
W sumie to ciekawy ten temat jest ^^. Malina zaczęła o fobiach to ja wrócę i powiem, że mam arachofobię ( czy jakos takxD - wiecie strach przed pająkami itd) i okropnie boję się ... wody. Ale nie tej w wanne xD Tylko np: na basenie czy w morzu. Wejdę do domu najgłębiej po pachy bo potem zaczyna mnie znosić i mam atak paniki. Nie mogę nauczyć się pływać a o nurkowaniu nie wspomnę. Nawet jak się kąpię to nie zanurzę twarzy pod wodę... Kiedyś, w wieku 5 lat, miałam okropne problemy z myciem głowy. Jak mama mi chciała umyć to całe miasto słyszało jak wrzeszczę xD
Serio, to jest okropne :/
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Wto 18:37, 05 Maj 2009
|
|
|
Dołączył: 13 Lut 2009
Posty: 761
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Forks
|
|
Też okropnie boję się pająków. jak byłam na obozie pod namiotami, to co wieczór prosiłam koleżankę, żeby sprawdziła czy nad głową i wokolicy nie ma pająka, a jak był to prosiłam, żeby go wywaliła xD
A propo okularów, to ja też strasznie nie chciałam ich nosić, ale okulistka powiedziała mi, że nie mogę nosić soczewek. A potem się przyzwyczaiłam do mojego wyglądu i już nie narzekam A soczewki noszę (bo pozwoliła mi inna okulistka) na basen, albo cos w tym stylu
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Wto 18:56, 05 Maj 2009
|
|
|
Dołączył: 27 Lut 2009
Posty: 712
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Piękna polska wieś na Mazowszu;)
|
|
Ja się tam wody nie boję
Mnie przeraża to, że coś w tej wodzie możemy być i w każdym innym miejscu. Nienawidzę małych pająków, robaków, insektów błeeee
To jest okropne. Okropnie się tego boje i zaraz wrzeszczę
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Pią 19:04, 08 Maj 2009
|
|
|
Dołączył: 24 Sty 2009
Posty: 172
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
|
|
Ej mogłabym prosić Was o pomoc? W sumie to już sama siebie nie ogarniam...
Więęc.. jestem jak Bella. Rozdarta między Edwardem a Jacobem. Z tym wyjątkiem, że uparcie sobie wmawiam, że go popstu lubię. Chociaż to nie jest wyjątek.
Ale sprawa z Edwardem też nie jest prosta. Mam od niego pewne ( no dobra.. wiele) sygnałów i w ogóle ale nic poza tym. Ostatnio zdarzyły się pewne rzeczy i jestem dla niego oschła, choć nie chcę. I wtedy gaśnie mu ten cudowny uśmiech. A mi pęka serce.
Ale...
Kiedy korytarzem idzie Jacob to mi serce zaczyna bić szybciej. Nikomu nie mówiłam bo się wstydzę.. Ja się w nim nie kocham, nie mogę. Najgorsze jest to że ze sobą nie gadamy bo na imprezie u niego zrobiliśmy coś głupiego ( uprzedzę pytania - nic związenego z seksem! Bez przesady ) i ja mu później mówiłam że nic z tego. I kazałam mu znkinąć z mojego życia. Błąd. Chyba.
Czasem gadamy na gg ale ostatnio rzadko. Właściwie to prawie wcale..
A ja bym chciała z nim sobie pogadać itp.. bo on jest fajny. Co zrobić?
I jeszcze Edward do tego wszytskiego...
EDIT:
Wiem, że jestem żałosna, więc jak któraś chce to powiedzieć to może sobie darować.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Astrid dnia Pią 19:05, 08 Maj 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Sob 9:44, 09 Maj 2009
|
|
|
Dołączył: 27 Lut 2009
Posty: 712
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Piękna polska wieś na Mazowszu;)
|
|
Nie mam pojęcia, co powinnaś robić.
Nie znam się na tym i wcale nie jesteś żałobna. Po prostu sytuacja Cię przerosła
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Sob 12:51, 09 Maj 2009
|
|
|
Dołączył: 29 Paź 2008
Posty: 2493
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
|
Spokojnie Astrid - nikt ci nie będzie mówił, że jesteś żałosna, bo nie jesteś szanujemy tu użytkowników - a przynajmniej powinniśmy
Co ja bym zrobiła? Ja bym zagrała nieczysto - na dwa fronty. Po prostu przekonała się najpierw, czy "Edward" ma coś do mnie, a jakby nic z tego nie wyszło wróciłabym do "Jacoba" i się z nim postarała. Możesz np. poprosić koleżanki żeby pbydwóch przepytały - najlepiej takie, które są z nimi blisko i nie będzie to wyglądało jak przesłuchanie.
Albo sama zacząć z którymś flirtować jak drugi nie widzi (uśmiechać się, puszczać oczka xD i, ale nie trzepotać przesadnie rzęsami) i zobaczyć reakcję
Albo przy każźdym (oddzielnie) napomknij o jakiejś imprezie na którą nie mas z kim iść - jak cię któryś zaprosi to będzie wiadomo, nie?
Doobra - innej rady nie wymyślę Astrid Te moje, wiem, że są trudne w wykonaniu dla nieśmiałych, czyli dla mnie też, ale nie wiem jaka jesteś w żyiu codziennym więc może ci podpasuje
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Sob 13:15, 09 Maj 2009
|
|
|
Dołączył: 24 Sty 2009
Posty: 172
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
|
|
Dzięki Bells i vampir też
Bells, jestem cholernie nieśmiała ale to co podałaś to jedyne co mogę zrobić. Będę się starać i w ogóle bo co innego? Wredne, bo wredne ale innego sposobu nie ma
Dzięki
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Czw 14:24, 16 Lip 2009
|
|
|
Dołączył: 16 Lip 2009
Posty: 133
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: the meeting place
|
|
Pozwolę sobie wrócić fo fobii. Mam tego sporo.
"Cierpię" na glassofobię - to lęk przed wystąpieniami publicznymi, ogromna trema. Czasem nawet płaczę, zdarza mi się niemal mdleć. To jest okropnie uciążliwe. Z czasem jednak dużo mi przeszło, mogę nawet występować w chórze szkolnym. Boję się też ciemności (nyktofobia) i mam okropny lęk wysokości (akrofobia). Jest też lęk przed owartymi przestrzeniami, tyle, że u mnie wygląda to inaczej - gdy jestem w jakimś zamkniętym, dużym pomieszczeniu po raz pierwszy, panicznie się boję. Jeśli znam to miejsce - nie czuję lęku. Poza tym, to musi być zamknięta przestrzeń - gdybym była na pustyni bałabym się tylko dlatego, że nie widziałabym, w którą stonę do domu.
Poza tym, jestem strasznie, chrobliwie wręcz nieśmiała - rumienię się cały czas i nie potrafię bez zająknięcia porozmawiać z nowo poznaną osobą. Potrzebuję dużo czasu, by móc otworzyć się przed nową osobą.
Co do aparatów itp. - nosiłam kiedyś, jednoczęściowy, ale dużo mi nie pomógł. Miałam niedługo zacząć nosić stały, ale narazie się nie zapowiada. Jeszcze zobaczymy.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez inky dnia Czw 14:25, 16 Lip 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Czw 18:39, 16 Lip 2009
|
|
|
Dołączył: 29 Paź 2008
Posty: 2493
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
|
Ja aparat kiedyś nosiłam też, ale już nie
froggie - co do wystąpień publicznych to też tak mam - jak miałam grać mecz siatkówki przed całą szkołą - a przecież nie byłam sama - na boiksu było 14 osób (my i przeciwnikcy) to serce tak mi waliło, że nie mogłam oddychać - w pewnym momencie po prostu mnie dopadło: oddychałam jak histeryczka, poszłam do nauczycielki i udało mi się namówić ją, żeby ściągnęła mnie z tego przeklętego boiska - i dobrze się stało, bo 5 minut póxniej zemdlałam i wylądowałam u pielęgniarki To straszne jest.
Tak samo też nie umiem się otworzyć - nawet przed rodziną - tylko cześciowo prZed przyjaciółką, z którą znam się od zawsze
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
 |
|